wtorek, 6 grudnia 2011

Samsung Galaxy Note (GT-N7000) - mini recenzja

Samsung Galaxy Note (GT-N7000) - opinie, recenzja - zdjęcie tytułowe
Dziś miałem okazję poznać z bliska telefon tablet urządzenie Samsung Galaxy Note o fabrycznym oznaczeniu GT-N7000, na temat którego chciałem napisać kilka słów recenzji. Być może narażę się na krytykę, ale muszę przyznać, że nie widzę sensu w tym rozwiązaniu firmy Samsung. Urządzenie wyposażono w dwurdzeniowy procesor 1,4 GHz, ekran o przekątnej 5,3" i rozdzielczości 1280x800, pamięć operacyjną 1GB, wewnętrzną pamięć masową 16GB oraz, uwaga, w elektroniczne pióro a'la rysik (stąd nazwa "Note"). Softwareowo Note to Galaxy jak każdy inny - na pokładzie znajduje się Android Gingerbread (2.3.5-2.3.6) z samsungową nakładką TouchWiz 4.0 oraz kilkoma aplikacjami, które działają z dołączonym elektronicznym piórkiem. Hardwareowo Note to właściwie też żadna nowość - choćby dlatego, że działa w oparciu o dwurdzeniowy układ ARM znany z Galaxy S II. W każdym razie użytkownicy mniejszych Samsungów nie znajdą tutaj nic nowego. Kompletnie. Szczególnie Ci, którzy uważnie śledzą XDA-Developers i na bieżąco aktualizują soft w swojej słuchawce.

Zatem, czy warto? Czy zakup takiego urządzenia za dwa lub trzy tysiące złotych się opłaca? Ależ oczywiście, że nie. Ani to tablet, ani telefon. Zresztą przyznaje to nawet producent w swojej oficjalnej reklamie produktu. Note to nowoczesna, ładna, gadżeciarska zabawka, dla której nie widzę żadnego zastosowania. Dziecko bogatych rodziców nawet nie zdoła utrzymać GT-N7000 w dłoniach, grafik potrzebuje czegoś więcej, biznesmen ma już swojego smartphone'a, który poza ekranem nie różni się niczym od Note'a (zakup nowego urządzenia tego typu jest nieuzasadniony ekonomicznie), a gadżeciaż ma już telefon, tablet i netbooka, dlatego Galaxy Note nie wnosi dla niego nic nowego i z pewnością woli on poczekać na premierę iPhone'a 5 czy PlayStation 4. Może zatem urządzenie sprawdzi się jako nawigacja dla kierowców samochodów ciężarowych lub środek przymusu bezpośredniego w czasie ulicznych zamieszek?

No cóż, ale tak poważnie - moim zdaniem za kilka miesięcy wszyscy zapomną o tym wybryku projektantów, który choć ładny, nie jest ani tabletem, ani telefonem. Nie sądzę także, aby Samsungowi pomógł fakt, iż planuje on udostępnić swoje SDK do obsługi elektronicznego piórka firmom trzecim, które dzięki temu mogłyby tworzyć oprogramowanie współpracujące z tym gadżetem. Po prostu nie wierzę w ten produkt...

UPDATE: Już niebawem na moim blogu będzie można znaleźć znacznie więcej informacji o Samsungu Galaxy Note (GT-N7000). Na razie zdradzę tylko, że... od 14 grudnia jestem jego użytkownikiem. ;-)

UPDATE: zachęcam do przeczytania nowszej notki na temat SGN'a, którą napisałem po dwóch tygodniach użytkowania urządzenia.

9 komentarzy:

  1. Moim zdaniem bardzo się Pan myli co do tego produktu.

    Jest to duży smartfon, który służy do przeglądania internetu, oglądania wideo i zabijania czasu gierkami oraz przy okazji dzwonienia. Jeżeli ktoś nie jest na tyle zdesperowany, żeby nosić tablet w specjalnej torbie, a zadowoli się ekranem 5,3" w telefonie, który mieści się w kieszeni, to jest to urządzenie jest świetne.

    Nie jest to telefon dla dzieci i dobrze, biznesmen zapłaci 2000zł (a nie 3000, jak Pan sugeruje, bo takiej ceny rynkowej Note nigdy nie miał) jeżeli ułatwi mu to pracę, a grafik zadowoli się rysikiem, na równi z ołówkiem i serwetką z ulubionej kawiarni (nikt nie mówi, że Note to Wacom Cintiq).
    Gadżeciaż może wolałby nosić 1 urządzenie, a nie trzy? Nawet jeżeli nie spełnia ono jego wymagań w 100% tylko w 90%.

    Galaxy Note można kochać albo nienawidzić. Ubolewam, że Pan jest hate'm, ale sądzę, że za kilka lat, będzie pan posiadaczem tak dużego telefonu... wszyscy będziemy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Za bardzo pojechałeś... :) miałeś go w rękach raptem kilka minut. To za mało na takie info. Mogłeś tylko odczuć swoje lubię nie lubię co do wielkości bo przecież bebechy znasz. Na rysik to też za krótko... Ale wyszło że rzeczywiście note albo się kocha albo nienawidzi...
    Ja jeszcze nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście że to moje odczucia. Przecież wszystko, co piszę na blogu, to tylko (aż?) moje odczucia. :-)

    Wzięło się to z faktu, że Samsung dwa razy mocno zadziwił mnie jednym produktem - z jednej strony nie spodziewałem się, że nowy smartphone będzie miał CPU z SGS2 podkręcone o 200MHz, a z drugiej, że ktoś w ogóle pomyślał, iż coś tych rozmiarów można nosić przy sobie. Ja aktualnie nie widzę takiej możliwości - nawet technicznej.

    Heh, w sumie pamiętam, gdy 2-3 lata temu staliśmy z Jakubem przy stoisku HTC na pewnej konferencji w Katowicach i podziwialiśmy HD2. Wtedy właściwie nie mieściło mi się w głowie, że można używać tak wielkiego telefonu. Od tego czasu zweryfikowałem swoje poglądy i teraz faktycznie sam na co dzień używam tego modelu, ale 5,3" to jak dla mnie zdecydowanie za dużo, nawet mimo całkiem lekkiej konstrukcji...

    Wracając do tematu - w Note fajnie się rysuje, choć egzemplarz, którym dziś się bawiłem, posiadał niewielkie opóźnienie. Nie wiem - może kwestia konfiguracji (dlatego nie pisałem tego w notce). W każdym razie urządzenie w moim przekonaniu jest mocno wulgarne, a już na pewno kontrowersyjne (co widać nawet po szybkim odzewie w tym wątku). Może to kwestia gustu?

    Jakby nie było, to właśnie po raz trzeci wyszło, że ten model można kochać lub nienawidzić. Mimo iż nie mogę przyznać, że "nienawidzę Note'a", to chyba faktycznie coś w tym jest. Na pewno jestem sceptycznie do niego nastawiony, ale świątecznie życzę Wszystkim, abyśmy przez cały nadchodzący rok mieli tylko takie problemy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łukasz nie widziałeś nigdy reklam sub notebooków sony które w reklamach nosiło się w kieszeni marynarki? Albo jak obecnie nosi się tablety? Znasz przecież taką jedną osobę z tabletem... :)
    A mnóstwo osób zeznaje że spokojnie mieści się w kieszeni spodni. Tylko sznurować butów się nie da... U mnie też się mieści... :) trzeba go potraktować jako mały notesik i już. A cena przecież nie odbiega od innych telefonów. Wielkość ekranu tak jak napisałeś to kwestia przyzwyczajenia tak jak np. wielkość tv w domu... Wiem, na ten temat też można wojny toczyć :)
    Jak dłużej z nim pochodzę w kieszeni to napiszę małą notkę u siebie... Nara

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam zatem na recenzję u Ciebie, Jakubie. Z pewnością umieszczę do niej widoczny link w tej notce. W końcu co dwa głosy, to nie jeden. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem po godzinnej zabawie. Coz - fajny. Zobaczymy jak jutro dzien przezyje. .. I napisze cos wiecej. Co moge od razu napisac? Nie masz racji. .. Po dniu zabawy pewnie zmienisz notke :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Telefon nosi się ze spokojem w kieszeni, mało to nie czuję dyskomfortu przy sznurowaniu butów, wyciąganiu go z kieszeni, rozmowy przez niego... Jeśli by na siłę szukać minusów to mniej wygodnie pisze się na klawiaturze jedną ręką aniżeli na moim poprzednim galaxy s, niemniej jest to możliwe ( w moim przypadku 190 cm wzrostu a więc i długie palce:) ). Telefon jest super, w promocji plusa kupiłem za 1050 zł i to nie przy porażającym abonamencie bo jedyne 73 zł brutto + pakiet za 9 zł. Telefon jest genialny zastępuje z powodzeniem tablet i telefon, dzięki niemu mój laptop już nie jeździ w delegacje, wygoda korzystania z internetu jest na tyle duża, że chwyta się po niego naturalnie kiedy mam potrzebę, w przypadku galaxy s I też oczywiście było to możliwe ale wielkość i parametry ekranu powodowały, że robiłem to tylko awaryjnie kiedy nie było alternatywy.Bateria trzyma zadziwiająco długo przy codziennym użytkowaniu - internet, gps na krótkich odcinkach trzyma 2 dni - jest zdecydowanie lepiej niż w przypadku galaxy s. Telefon budzi skrajne emocje to fakt, niekiedy znajomi ze zdziwieniem podchodzą, że noszę coś tak dużego przy sobie na co dzień, pozwalając sobie przy tym na śmieszne komentarze, Ja jednak nie rozumiem tego dlaczego inni mają z problem z tym co ja robię i z jakim dużym telefonem. Argument dla koleżanki, która stwierdziła, że nie rozumie jak mogę z tego korzystać ( ona korzysta z Iphona ) zapytałem - ile ważysz - 48 kg - no widzisz a Ja 94 kg tak więc telefon dla mnie proporcjonalnie jak ulał skoro tobie gabaryty Iphona odpowiadają;). Pozdrawiam hate'ów, którzy potrafią wtrącać się w tak prozaiczne sprawy jak to z jakiego telefonu korzysta.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaczyna rozwijać się tutaj ciekawa dyskusja - czekam na kolejne głosy... Swoją drogą gratuluję porównania z wagą - jest bardzo trafne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. A i oczywiście, że głosów będzie dużo. Tak kontrowersyjny phone... :)
    Jak obiecałem tak popełniłem małą notkę o pierwszym kontakcie z SGN.. zapraszam:
    http://blog.jakub.kasprzycki.name/2011/12/24-godziny-z-samsung-galaxy-note.html

    OdpowiedzUsuń